Wg informacji Konfederacji Pracodawców Polskich w obecnej sytuacji, Polsce potrzeba około 250 tysięcy dobrze wykwalifikowanych pracowników, gotowych do podjęcia pracy m.in. w budownictwie. To właśnie ta branża od dłuższego czasu odnotowuje najszybszy wzrost płac w stosunku do lat ubiegłych. Podobne zjawisko obserwuje się także w przemyśle przetwórczym, meblarskim, maszynowym oraz wyrobów z metali. Przyczyna? Polscy specjaliści, a także wykwalifikowany pracownicy zdecydowali się na pracę zagranicą, pozostawiając twardy orzech do zgryzienia pracodawcom w kraju. Według szacunków KPP w 2008 roku wzrost płac w przedsiębiorstwach ma wynieść średnio 5 – 10% , w sektorach związanych z nowoczesnymi technologiami (telekomunikacja, IT) nawet 10 -20%.
Niepokojąca – zdaniem KPP – jest także spadająca pozycja Polski w rankingach światowych, pod względem lokowania w kraju inwestycji. Niska, bo 27 pozycja Polski sprawia, że spada u nas opłacalność tworzenia nowych miejsc pracy i zatrudniania pracowników przez inwestorów zagranicznych. Cóż zatem pozostaje pracodawcom? Prawdopodobnie tylko czekać, być może spadająca wartość funta zachęci wielu wykwalifikowanych pracowników do powrotu w rodzinne strony.